Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uroda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 marca 2012

Pastel Make Up!

W tym sezonie pastelowe kolory modne są nie tylko na ubraniach, ale także na paznokciach, policzkach czy powiekach. Jak zatem wykonać modny pastelowy makijaż? Które kolory wybrać? Wskazówek możemy szukać u najlepszych - makijażystów największych domów mody. Najmodniejszy w tym sezonie będzie naturalny, dziewczęcy look. Dla tych jednak, którym makijaż codzienny nie zawsze wystarcza podsuwam także pomysły, jak wykonać wersję bardziej ekstrawagancką. Uwaga, pastele to kolory w których świetnie wyglądają głównie dziewczyny o jasnej urodzie - blond włosach i bladej karnacji. Brunetkom doradzałabym rozwagę przy używaniu pastelowych akcesoriów do makijażu, zbyt jasny make up może sprawić, że będziecie wyglądały na zmęczone i schorowane. 


Najbardziej urzekła mnie tegoroczna propozycja akcesoriów do makijażu od Dolce & Gabbana. Piękne kolory, śliczne, praktyczne opakowania, rozmarzyłam się :) 

Monika JAC Jagaciak w subtelnej i romantycznej odsłonie dla domu mody Chanel


Pastelowa propozycja od Lancome. Firma zainspirowana różanym ogrodem proponuje nam połączenie miętowej zieleni na powiekach z różem na ustach. 



Dior konsekwentnie stawia na lawendowy fiolet i miętową zieleń - nie tylko na paznokciach (patrz post o lakierach).

Natalia Vodianova hipnotyzuje spojrzeniem dla Guerlain. 



YSL soczyście świeży i dziewczęcy. Dodatkowy plus za przepiękne opakowania!

Poniżej zdjęcia z magazynów mody: Harper's Bazaar i Vogue




Brzoskwiniowa propozycja od Revlon, świetnie pasuje rudzielcom :)


Na koniec wersja dla odważnych prosto z kalendarza Maybelline 2012, bardziej fluo niż pastelowa, ale w tym sezonie liczy się przede wszystkim kolor!

K.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Przedłużanie rzęs metoda 1:1

Naturalny zywot rzesy trwa okolo trzech miesiecy. Wypada, a na jej miejscu rosnie nowa. Przedluzanie rzes metoda 1:1 jest niesamowicie komfortowe dla osob, ktore tak jak ja nie przepadaja za codziennym malowaniem. Majac je na sobie wystarczy tylko puder matujacy (w moim przypadku) i jestem ready to go ;)
Tak jak w nazwie - jedna rzesa sztuczna jest przyklejana do naszej jednej rzesy naturalnej. Nie trzeba ich malowac, wrecz nie jest to wskazane. Istnieje jednak specjalny tusz teoretycznie nieuszkadzajacy wiazania kleju, a praktycznie nie wiem jak jest, bo nigdy ich nie malowalam.
Mamy do wyboru rozne podkrecenia takich rzes oraz rozne ich grubosci. Ceny takiego zabiegu sa tak rozstrzelone, ze to az niesamowite. W salonach osiedlowych cena wynosi okolo 100 zlotych, a w centrum nawet 600 zl!
Na wlasnych rzesach ;) przekonalam sie, ze takie uproszczenie sobie zycia nie posiada samych zalet... Niestety, jak juz wspomnialam naturalne rzesy wypadaja, a co za tym idzie wypadaja takze rzesy sztuczne. W etapie przejsciowym wygladamy jak wyliniale wiewiorki, a na koniec jak ludzie bez rzes. Z autopsji moge powiedziec, ze niezbyt istotne sa rodzaje uzywanego kleju. Te pobudzajace mieszki wlosowe chyba nie do konca sie sprawdzaja. Bardziej istotna jest dlugosc i grubosc sztucznej rzesy. Wiadomo, ze jezeli dokleimi rzese dwa razy grubsza od naszej naturalnej przeciazy ona nasza rzese i efekt dlugo sie nie utrzyma. Ja jestem za tym, ze jak sie bawic to na calego i doklejalam sobie rzesy o dlugosci 16, czyli bardzo dlugie. Domyslam sie, ze nie wszystkim przypadly do gustu, ale ja bylam w niebo wzieta - poki jeszcze sie trzymaly ;)




N.

niedziela, 19 lutego 2012

MASECZKA DROZDZOWA

Maseczka drozdzowa podobniez dziala na tradzik. Ciezko stwierdzic, poniewaz nie stosuje jej regularnie. Zresztą nie mam bardzo problematycznej cery. Natomiast mam wielki problem z rorszerzonymi porami :( Po zastosowaniu maseczki z drożdży (pół kostki drożdży nieproszkowanych + łyżka stolowa wody do uzyskania papki) czuję, że cera jest ściągnięta i pory naprawde sie zwężają. 
Znalazłam tez opcje: dla cery normalnej - pół kostki drożdży plus lłyżka stolowa mleka, do cery suchej - pół kostki drożdży plus lyżka stolowa oliwy z oliwek lub takiej oliwki dla dzieci ;) i wersje hardcore (ale tylko teoretycznie, bo ją też wypróbowałam) do cery tlustej - pol kostki drozdzy plus pol lyzki stolowej wody i pol lyzki stolowej wycisnietej cytryny. Jednak wersja ostatnia zdziwila bliska mi osobe, poniewaz kwas z cytryny zabija drozdze, a co za tym idzie moga one nie miec swoich "wspanialych" wlasciwosci.
Jedno jest pewne- po takiej domowej maseczce mam +10 do samopoczucia ;)
Smarujemy maseczka twarz, szyje i dekolt. Czekamy na jej calkowite zaschniecie i zmywamy letnia woda.
zeby nie byc goloslowna wstawiam dowod:


A Wy co sadzicie o takich domowych maseczkach?

N.

Modne lakiery na nowy sezon!

Od jakiegoś czasu przyjście nowego sezonu wiąże się już nie tylko z wymianą garderoby, pojawieniem się nowych trendów w makijażu czy fryzjerstwie, ale także ze zmianą koloru paznokci. Nowe tendencje promowane są silnie w trakcie tygodni mody, a wiodącą rolę odgrywają tutaj jak zawsze Dior, Chanel oraz YSL. W najnowszym wiosenno - letnim sezonie zatriumfują po raz kolejny pastele (jak widać nie tylko na ubraniach). Powrócimy do słodkich odcieni lawendy, mięty, brzoskwini czy pudrowego różu. Natomiast dla osób, które mają szczególną awersję do tego typu cukierkowych kolorów proponujemy bardziej mroczne wydanie promowane przez brytyjskiego Vogue'a. 

DIOR: Na zbliżający się sezon proponuje nam lakiery w odcieniach lawendowego fioletu oraz dobrze nam już znanej miętowej zieleni (tym razem w lekko połyskującej wersji).

Magdalena Frackowiak z fioletowym manicurem na backstage'u Diora spring summer 2012


Magdalena Frackowiak w japońskim wydaniu Vogue'a, tym razem prezentująca miętowe paznokcie

CHANEL: Na nowy sezon przygotował słodkie, pastelowe odcienie różu, pomarańczy oraz elegancką wiśnię na większe wyjście. 


YSL: Na sezon letni proponuje nam najszerszą paletę kolorów. W limitowanej edycji lakierów tego domu mody znajdziemy nie tylko dziewczęcą miętę, słodki róż czy brzoskwiniowy pomarańcz, ale także bardziej eleganckie, wieczorowe kolory czekoladowego brązu, śliwki oraz złota.



Dla osób, które czują się lepiej w nieco mroczniejszych klimatach proponujemy lansowane przez brytyjskiego Vogue'a klasyczne, czarne, zaokrąglone paznokcie, najlepiej baaaardzo długie lub spiczaste z czerwonym frenchem, prezentowane przez Lenę del Rey w marcowym numerze tego magazynu.

Agyness Deyn Vogue UK 01/12

Lena del Rey Vogue UK 03/12

Joy Cioci pokaz wiosna/lato 2012 podczas Mercedes-Benz Fashion Week w Nowym Jorku

Oczywiście nie trzeba wydawać fortuny na lakier do paznokci, żeby mieć modny manicure. Wiele tańszych firm proponuje w swoich paletach odcienie zbliżone do tych prezentowanych powyżej. Polecamy Wam w szczególności takie marki jak Inglot, Color Alike, Revlon, Miss Sporty czy Wibo.

Poniżej kilka naszych typów:


              lawendowy fiolet - Miss Sporty     brzoskwiniowy - Revlon          miętowy - Revlon

K. i D.

sobota, 18 lutego 2012

Nowości zapachowe 2011-2012

Ostatnio pojawiły się w drogeriach zupełnie nowe zapachy. Są to nie tylko edycje limitowane niektórych dobrze nam już znanych perfum, jak np. Eternity Summer 2012, ale także zupełnie nowe kompozycje zapachowe, takie jak słodkie Candy Prady (wspaniałe!) oraz przełomowe, pierwsze zapachy niektórych domów mody m.in Bottega Veneta.


Absolutną nowością są pierwsze perfumy Bottega Veneta. Prezentowany zapach to kompozycja kwiatowa jaśminu i bergamotki z mieszanką brazylijskiego różowego pieprzu, mchu dębowego i paczuli.


Roberto Cavalli przygotował na 2012r. nowy zapach Roberto Cavalli for her. Elegancki flakon kryje w sobie mieszankę zapachów pomarańczy, różowego pieprzu oraz bobu tonka


Jeden z najpiękniejszych flakonów w nowym sezonie to ten zaprojektowany przez dom mody Vera Wang. Śliczne, dziewczęce, brokatowe serduszko jest kolejną, już szóstą odsłoną kultowego zapachu Princess Very Wang - Princess Night. Zapach to mieszanka słodkich owoców maliny, arbuza i dzikich jagód z jaśminem, różą, piżmem wanilią i cukrem. Bardzo dziewczęcy!


Kolejny już zapach Valentino - Valentina kryje w sobie zapachy białych trufli, bergamotki, tuberozy, poziomki, jaśminu, drzewa cedrowego i bursztynu. Subtelny i kobiecy flakon inspirowany jest wiosenno-letnią kolekcją domu mody Valentino.



Słodziutkie perfumy Prady Candy to mój absolutny faworyt. Zmysłowa mieszanka wanilii, karmelu, piżma, żywicy i benzoesanu zamknięta jest w ślicznym flakonie vintage.


W marcu 2012r. w sprzedaży pojawią się nowe perfumy L.I.L.Y. Stelli McCartney dedykowane jej 
matce. Rozwinięcie skrótu to słowa Linda I Love You. Zapach to mieszanka nut mchu dębowego, konwalii oraz trufli.


Nowe perfumy Agatha Ruiz de la Prada Love Love Love są równie szalone jak ich projektantka. Unikatowa kompozycja zawiera w sobie nuty zapachowe bergamotki, mandarynki, czarnej porzeczki, stokrotki, jaśminu, róży, drzewa sandałowego i piżma. Uwaga ten zapach potrafi poprawić humor! :)


Calvin Klein Eternity Summer 2012 to nowa odsłona dobrze znanego nam już zapachu. Tym razem zmieszane zostały zapachy kwiatu pomarańczy,  gardenii, bergamotki, peoni, fasoli tonka oraz białego piżma.


Na koniec coś bardzo blond - Tom Ford Violet Blonde. Perfumy to mieszanka zapachów jaśminu, fiołków, irysów, mandarynki, benzoinu, zamszu, czerwonego pieprzu i drewna cedrowego, czyli recepta Toma Forda na zmysłową blondynkę. 

Może któryś z tych zapachów osiągnął już status waszego ulubionego?  
K.

piątek, 17 lutego 2012

Nails stickers czyli naklejki na paznokcie zamiast lakieru

Dla jednych hot, dla drugich not. Niewatpliwie mila odmiana od lakieru, ktory zanim wyschnie zdazy sie popsuc. Jednak jest to metoda dla "perfekcjonistek paznokciowych", poniewaz po naklejeniu musimy dokladnie podociskac stickera do plytki paznokcia, aby nigdzie nie odstawal, nie zawadzal itp. Ja bardzo czesto uzywam naklejek zamiast lakieru. Jako ciekawostkie dodam, ze poprawnie naklejone trzymaja sie 5 dni.
Ja uzywam tych z essence (dostepne w drogeriach NATURA) Dlatego dodaje ich zdjecie. Do wyboru mamy okolo 9 wzorow.




Dokladnie tak to wyglada po starannym naklejeniu stickersow i odpowiednim ich opilowaniu.
N.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Coś dla farbowanych blondynek

Jeżeli podobnie jak ja, nie macie tego szczęścia być naturalną blondynką i regularnie rozjaśniacie swoje włosy, polecam Wam profesjonalną linię kosmetyków firmy Joanna przeznaczoną do włosów blond. Szampon i odżywka mają za zadanie niwelować niepożądany żółty odcień włosów, jednocześnie odżywiając je i tworząc na nich piękne popielate refleksy. Początkowo podchodziłam do tych produktów bardzo sceptycznie, sugerując się przy ich zakupie raczej ceną niż spodziewanym efektem (ok 12zł za 0,5l opakowanie). Jednakże jak to mawiają, kto nie próbuje ten nie ma! Okazało się, że kosmetyki są idealne dla moich włosów, pięknie pachną, świetnie je nawilżają, a do tego zniwelowały żółtawy odcień, dzięki czemu mój kolor wygląda szlachetniej i jest odporny na wypłukiwanie się. Polecane artykuły dostępne są u wielu sprzedawców na allegro, niestety ze względu na profesjonalny charakter linii nie można dostać ich w drogeriach. 



K.

WYBIELANIE

Od kilku lat mam obsesje na punkcie białych zębów. Systematycznie sięgam po nowe środki wybielające uważnie nadzorując ich działanie (zarówno to pożądane jak i nie), dlatego też postanowiłam podzielić się swoim, bądź co bądź sporym doświadczeniem w wybielaniu zębów. Pierwszy produkt, który mnie zachwycił to pewnie większości z Was znane paski "whitestrips" firmy blend-a-med. Faktycznie efekt był zauważalny i co więcej zadowalający, ale niestety krótkotrwały i wymagał regularnego stosowania pasków zgodnie z zaleceniami producenta mniej więcej co pół roku. Po trzecim opakowaniu minęło mi początkowe zauroczenie, za to pojawiła się uciążliwa nadwrażliwość... A czwartego opakowania nawet po bardzo długiej przerwie nie byłam w stanie zużyć do końca.


Podsumowując: paski są bardzo skuteczne, ale proponuję zakończyć ich stosowanie po pierwszym, maksymalnie drugim opakowaniu dla własnego dobra. ;) 

Po tych niemiłych doświadczeniach zostałam zmuszona do poszukiwania alternatywnych rozwiązań, mniej inwazyjnych, które jednocześnie utrzymałyby pożądany efekt bieli. Niestety okazało się, że sprawa wcale nie jest tak prosta jakby się początkowo wydawało. Apteki i drogerie oferują całą gamę produktów o rzekomych właściwościach wybielających, oczywiście w praktyce okazuje się, że nie wszystko co posiada w swej nazwie kuszący napis "whitening" jest skuteczne. W ten sposób metodą prób i błędów znalazłam swój wymarzony zestaw, który przy regularnym stosowaniu potrafi zdziałać cuda, a przy tym nie niszczy szkliwa. 

Mój numer jeden wśród past wybielających. Jest nieco droższa niż normalne pasty, ale naprawdę daje świetny efekt. Została też wyróżniona przez magazyn InStyle w kategorii best beauty buys. 
Do kupienia w aptekach, dostępne są też warianty dla osób z delikatnymi dziąsłami, nadwrażliwością, alergików, miłośników kawy i wiele innych. 


Wybielająca nić dentystyczna. Chociaż niektórzy uważają ten produkt za zbędny, nigdy nie uzyskamy pięknej bieli bez zachowania odpowiedniej higieny przestrzeni między-zębowych. 


Absolutny numer jeden wśród płynów do płukania jamy ustnej. Nie tylko pomaga zachować biel zębów, ale także chroni przed niepożądanym kamieniem nazębnym i próchnicą!

Ostatnio zwróciły moją uwagę także wybielające szczoteczki do zębów. Może ktoś z Was wyrobił sobie już opinię na temat tych produktów?


K.